Tagi

Lawina

Jolanta Maria Kaleta

Dostępny w formatach:

pdf

epub

mobi

Darmowe fragmenty

epub

mobi

pdf

Wybrane pozycje

Data publikacji
Język polski
Ilość stron 359
Wydawca Psychoskok
ISBN 978-83-7900-030-2

Wersja papierowa

Wersja papierowa dostępna tutaj w cenie 34.90 zł

19.90 zł. 15.72

Cena brutto, zawiera VAT

Dodaj do koszyka

Wybierz w jakim formacie chcesz otrzymać publikację

pdf epub mobi

Ocena czytelników

Dodaj

Ocena: 5.00 (1)

1 2 3 4 5

Opis


„Lawina” to piąta już z kolei powieść Jolanty Marii Kalety. Tym razem Autorka ukazuje rozpaczliwą walkę byłego akowca, którego ducha nie złamało stalinowskie więzienie, o zachowanie własnych przekonań, dochowanie wierności dawnym ideałom, możliwość normalnego życia w kraju za ‘żelazną kurtyną’, o prawo do miłości.

Bohater powieści - chirurg Jędrek Madej - skierowany nakazem pracy do szpitala w Kowarach, miasteczka u stóp Karkonoszy, rychło przekonuje się, że skrywa ono mroczną tajemnicę, pilnie strzeżoną przez milicję, UB i wojsko KBW. Przez przypadek w jego ręce trafiają dziwne fotografie. Widnieje na nich tajemniczy symbol w kształcie dwóch ogniw łańcucha splecionych ze sobą, niezrozumiałe wyliczenia matematyczno-chemiczne oraz mapa, na której w języku niemieckim oznaczono kilka miejscowości. Otoczony przez donosicieli, podejmuje ryzykowną grę mającą wyjaśnić gdzie umieszczono ów symbol, co on oznacza i czemu ma służyć oraz jaką tajemnicę skrywają pozostałe fotografie. Przeciwko sobie ma żołnierzy korpusu bezpieczeństwa, kierowanych przez bezwzględnego porucznika Jenota, pana życia i śmierci oraz grasujący po okolicy Werwolf. Sam może liczyć jedynie na pomoc leśniczego Kujawy, człowieka o podobnym życiorysie i poglądach. Gdy w życiu Madeja pojawią się kobiety, znajdzie się w śmiertelnej pułapce.

Wersja papierowa dostępna na stronie : http://selkar.pl/products/show/279249/

Zobacz http://youtu.be/cCGT-DwIImU


Opinie

(od 3 do 128 znaków) (od 3 do 5000 znaków)

Lawina

Powieść została osadzona w realiach dekady gierkowskiej, kiedy to społeczeństwo miało złudzenie stabilizacji, dobrobytu i normalności. Bohaterka powieści, o imieniu Matylda, młoda pracownica jednego z wrocławskich muzeów, na własnej skórze przekonuje się, że to tylko pozory. Nadal PZPR jest wszechwładne, z każdym papierkiem trzeba latać do urzędu cenzury po zgodę na publikację, a milicja jest skorumpowana. Kiedy dochodzi do pożaru kościoła garnizonowego, dyrekcja muzeum otrzymuje anonim grożący podpaleniem ratusza. W tym niezwykle pięknym, zabytkowym budynku mieściło się muzeum, w którym pracowała Matylda. Podczas nocnego dyżuru odnajduje przez przypadek, w tajnej skrytce pod schodami, listę skradzionych dzieł sztuki z czasów drugiej wojny światowej. Dygnitarze Breslau, w tym także gaulaiter Dolnego Śląska, Karl Hanke dopuścili się grabieży mienia Śląskiego Muzeum Sztuki, banku Breslau i dzieł sztuki zrabowanych na terenie Europy, w tym także Generalnego Gubernatorstwa. Z odnalezionej listy wynikało, że Karl Hanke zagarnął dla siebie obrazy znanego śląskiego malarza okresu baroku, zwanego śląskim Rafaelem, Michaela Willmana. Dziełami tego artysty zainteresowana jest także Matylda, licząc, że uda się jej odszukać niszczejące gdzieś po magazynach, strychach czy piwnicach zapomniane obrazy. Zapomniane i zepchnięte w niebyt przez władze komunistyczne, aby zamazać fakt przynależności tych ziem jeszcze nie tak dawno do Niemiec. Matylda bardzo szybko przekonuje się, że na pomoc milicji w tej sprawie liczyć nie może, wręcz odwrotnie, a na dodatek pracujący z nią w muzeum kolega trudni się pokątnie handlem kradzionymi dziełami sztuki. W tym samym czasie życie osobiste Matyldy wali się w gruzy. Może liczyć jedynie na pomoc pracownika muzeum w Gryfowie, który podobnie jak ona dąży do rozwiązania zagadki, gdzie podziała się kolekcja obrazów przywłaszczonych przez Hankego. Czy ta dwójka młodych zapaleńców, mająca przeciwko sobie szajkę bandytów, dla których włamanie się do kościoła i pobicie księdza to bułka z masłem, wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko? Czy odnajdą kolekcję Hankego, czy może aparat przemocy socjalistycznego państwa nie pozwoli im na to? Kto sobie lepiej poradzi – młodziutka Matylda, czy bezwzględny porucznik milicji, który jednym swoim rozkazem może ją posłać za kratki na wiele lat?

Dodano: 9 maj 2013 przez: